[sekundę...] 
feed

darmowy hosting obrazków



darmowy hosting obrazków



Justyna B
arańska – ur. 1988 r. w mieście Wojaczka, mieszka w Rudzie Śląskiej. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Uwielbia czerwone buty, fioletowe niebo i Czesławów. Wraz z poznaniem Baudelaire’a w jej życiu na stałe zagościła poezja.
Nagrodzona na Portalu Pisarski za opowiadanie „9”, a wiersz „pięć na dwa” wyróżniła Mirka Szychowiak.
Jej teksty zostały umieszczone w Antologii Forum: Ogród Ciszy, zatytułowanej: „ogrodowe pejzaże” (2009) oraz w Antologii Forum Plezantropia (2009). Wiersze ukazały się również w kwartalniku sZAFa (32/2009).

Używane pseudonimy: anima, hayde, czerwona oranżada.


Wywrota - komuna internetowa









Opublikowano mnie w:
  • Szafie (32/2009)
  • Antologii Ogrodu Ciszy
  • Antologii Forum Plezantropia





    Ciekawe strony:










  •  



  • PARA-LAKSA, czyli HEROINA i RÓŻOWY SŁOŃ  na poprawę humoru



  •  



    Image Hosted by ImageShack.us




    darmowy hosting obrazków



    darmowy hosting obrazków




    Strony związane z literaturą/ czasopisma:

    BLOG ROKU 2009

    [14.01.10/15:30]
    Co by tu długo nie mówić, rozpoczął się II etap konkursu na BLOG ROKU 2009. Jeśli ktoś chciałby być na tyle miły, żeby zagłosować akurat na mój, niech wyśle sms o treści G00409 na numer 7144. Cały koszt tej inicjatywy wyniesie jedynie 1,22 zł (nie wiedziałam, że spotka mnie pisanie o kasie na blogu! co te konkursy robią z ludzmi) Aha! Dochód zostanie przeznaczony na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
    Skoro ogłoszenia mamy już za sobą, pora na część literacką :)





    wtedy w Polsce opad (kiedy prawo rozcina drogi)


    Nadal słuchacie? Słowa przebrane w parkan
    to wasze prywatne wycieczki, kurhany, które nie zamykają
    paszczy. Ciemno jakby ognisko pozostało za plecami
    i tylko cienie wtórują palcom. Stukanie w ścianę nie pomaga,
    odbija echem głosy: to oni
                                 oni
                     oni
    to
    diafragma zaciska powieki, wystawiona batuta twierdzi
    z przekonaniem panowie na prawo, panie na lewo.
    Jeszcze jeden odsiew, płomień podnosi naskórek,
    lecą strzępy papieru i w mieście nikt nie wierzy, że to śnieg.
    Mieszkania pustoszeją, pociągi zaparowane:
    kiedyś odejdą – tak się mówiło, a teraz sadza przypomina.
    dodaj komentarz

    Komentarze


    yamot [15.01.10/11:34]

    done

    :)))
    Tulia [14.01.10/21:30]

    wyślę, wyslę,

    podoba mi sie twoje pisanie, choć kurcze zawsze mam za mało czasu, żeby się w nie zagłębić, pozdrawiam :))
    hayde [14.01.10/20:55]

    no dziewczyny

    jesteście wielkie :)
    ax [14.01.10/16:38]

    ...

    siem zrobi:)))
    hayde [14.01.10/16:11]

    po G są zera :)

    dziękuję!
    yamot [14.01.10/15:51]

    a tam po G

    to sa zera czy 'o' ?
    :))